Yankee Candle - Honey Glow

 Ostatnie dni były zdecydowanie nie miłe dla mnie. W bloku, w którym pomieszkuję był wyciek gazu i przez 4 dni nie miałam ogrzewania, ciepłej wody i możliwości skorzystania z kuchenki. Dzięki za wynalezienie chusteczek nawilżanych, suchego szamponu i mikrofalówki. Dlatego nie miałam za bardzo ochoty na blogowanie. Ale wróciłam do domu na trzy dni więc wreszcie można coś napisać :) A napiszę Wam o tym co mi umilało wczorajszy wieczór czyli wosku Yankee Candle o zapachu Honey Glow. Jest to obecnie zapach miesiąca, razem z moim ukochanym Fireside Treats (wypada kupować drugi słój na zapas jeśli się dopiero pierwszy ma zamiar odpalić?). Kupicie go w sklepie goodies.pl za 5,60 zł zamiast za 7 zł :)


 Wosk z owocowej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic. Wyczuwalne aromaty: miód, woda kolońska.
 Prawdziwe cudeńko, luksusowy drobiazg, który – mimo niewielkich rozmiarów – roztacza wokół siebie niezwykły, silny blask. Tarteletka Honey Glow to najlepszy dowód na to, że kompozycje od Yankee Candle to zdecydowanie więcej niż odświeżanie, tonizowanie czy remedium na brzydkie zapachy. To prawdziwe, luksusowe perfumy wnętrzarskie, które sprostają oczekiwaniom nawet najbardziej wymagających nosów. Znajdziemy tu akordy miodowe – słodkie, lepiące, kojarzące się z boskim nektarem. Uzupełnieniem tej bazy są nuty męskie, zdecydowane, nieco szorstkie, ale przede wszystkim – otulające, dające poczucie bezpieczeństwa. To wyjątkowe zestawienie przeciwstawnych sobie pierwiastków zapachowych sprawia, że Honey Glow to zapach perfumeryjny, wyjątkowy, przyjazny i wprowadzający do wnętrza ciepły blask luksusu. Idealna propozycja na jesienny wieczór i kompozycja, która najpiękniej rozwija się w towarzystwie zachodzącego, wrześniowego słońca. (opis ze strony goodies.pl)


 Powiem Wam, że ta naklejka tak mi się podoba i kolorystycznie kojarzy się z jesienią, że musiałam kupić ten wosk i wypróbować mimo, ze wspomnianej wody kolońskiej się obawiałam trochę :) Po rozpaleniu na szczęście nie pobiegłam wietrzyć pokoju. Dominującą nutą jest tutaj miód, słodki, ciepły, otulający w chłodne wieczory. Ma w sobie jakiś perfumeryjny dodatek ale nie jest to drażniąca nuta taniej wody kolońskiej. Jeśli wg YC tak pachną zapachy dla facetów to mogą wypuszczać swoją linię kosmetyków :)


 Wosk jest dobrze wyczuwalny w moim małym pokoju w ilości jaką widzicie na zdjęciu, w większych pewnie wymagał by dołożenia kawałka. Nie zakwalifikowałabym go do ciężkich zapachów, nie przytłacza i nie jest mdlący.

 Podsumowując: Honey Glow to moim zdaniem bardzo przyjemny zapach na jesienno-zimowe wieczory. Otula nas przyjemnie swoją słodyczą przełamaną perfumeryjną nutą. Osobiście skorzystam z promocji i zamówię chociaż wosk na zapas :)

 Zapraszam również do udziału w rozdaniu gdzie możecie wygrać też coś pachnącego :)

http://blondechemist.blogspot.com/2015/09/drugie-urodziny-bloga-rozdanie.html

17 komentarzy:

  1. Mam Honey Glow ( i pianki też ) ale w świecy i tu jest nieco mniej słodko, ale równie pięknie <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam kompletnie tego wosku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Słodki i perfumowany? Brzmi ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię miód, ale mam pewne obawy przed tym woskiem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam, ale zapach raczej nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam takie zapachy, chętnie bym go zapaliła u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam :) muszę uzupełnić moje zapachowe pudełeczko :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miód i woda kolońska? Chyba muszę się przekonać jak to pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Planuje zakup jakiejś dużej świecy i zastanawiam sie nad tym zapachem!;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale masakra!:/ u mnie z bloku z kolei ciagle straż pożarna, ja nie wiem co ci ludzie robią. Wosków dawno nie paliłam, jakoś mi obrzydły:D ostatnio tylko świecę Lirene Emolient;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi ten wosk nie przypadł do gustu, zbyt intensywny, rozbolała mnie od niego głowa i wyłącznie wyczuwałam wodę kolońską. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Też bym się troszkę obawiała tego zapachu wody kolońskiej, ale to jak opisujesz że jednak jest dobrze bardzo mnie kusi. Jesienią uwielbiam takie cieplutkie zapachy. :) I trzeba przyznać, że naklejkę też ma super. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Na jesień idealny :) A u mnie dziś śnieg pada :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie przepadam za miodowym aromatem i omijam nawet wszelkie kosmetyki z domieszką tego zapachu, więc akurat tego wosku do mojej listy nie dopisuję :)

    OdpowiedzUsuń