Nivea, Aqua Effect - Regenerujący krem na noc

 Akurat kończy mi się regenerujący krem na noc Aqua Effect firmy Nivea (zostało go na 1-2 użycia) więc postanowiłam napisać o nim kilka słów. Niestety nie pamiętam ile dokładnie kosztował ale pewnie ok. 15 zł za 50ml.
 Posiadam wersję jest dla cery normalnej i mieszanej, wzbogaconą witaminą E oraz tajemniczym Hydra IQ. W skrócie jest to składnik stymulujący powstawanie akwaporyn czyli białek umożliwiających transport cząsteczek wody. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej to na stronie nivea.pl znajdziecie m.in. krótki filmik wyjaśniający (takie małe zboczenie chemiczki) :)
 Krem znajduje się w szklanym, niebieskim opakowaniu. Niestety nie ma na nim informacji czy jest to wersja dla cery suchej i wrażliwej czy normalnej i mieszanej, trzeba więc zapamiętać co pisało na kartoniku. Zapach jest typowy dla kremów tej firmy, ja osobiście go lubię. Ma gęstą konsystencję ale łatwo się go rozprowadza na twarzy.
 Stosuję go w razie potrzeby czyli gdy moja skóra jest sucha lub podrażniona. Gdy nie mam takiego problemu to używam go raz na tydzień, obecnie sięgałam po niego częściej. Wiem, że lepsze efekty dawałby stosowany regularnie ale używałam na zmianę z innym kremem o którym napisze wkrótce. Przy takim używaniu wystarczył mi na prawdę na długo bo pewnie ponad pół roku.
 Mimo tego jestem zadowolona z jego działania. Krem zostawia na twarzy tłustą warstwę i dość długo się wchłania ale przy kremach na noc mi to nie przeszkadza. Ważne, że podrażnioną skórę szybko ukoił a suchą nawilża. Nie mam jednak pewności czy czasami mnie nie zapycha, mam jeszcze jednego podejrzanego. Jeśli faktycznie jest za to odpowiedzialny to byłoby gorzej gdybym go używała codziennie, a tak idzie sobie z tym poradzić. Mimo wszystko sprawdził się do postawionych mu celów więc nie jest zły, do nocnego nawilżania polecam. Na razie mam inny krem do wypróbowania ale może jeszcze do niego wrócę jak będę w potrzebie.

19 komentarzy:

  1. Mam go, ale używam na przemian z innym kremem na noc. Jest dobry, ale bez rewelacji. Mam podobną opinię do Twojej na jego temat. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jakoś ogolnie nie przepadam za kremami Nivea.

    OdpowiedzUsuń
  3. nie miałam żadnego kremu do twarzy z Nivea...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja zawsze mam przy sobie klasyczny krem nivea :) Jest tak uniwersalny że może pomóc w wielu sytuacjach :) Pozdrawiam.


    Jeśli lubisz przeglądać makijaże zapraszam w wolnej chwili na mojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś miałam krem na dzień z Nivea i bardzo go lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie miałam nigdy, a właśnie Ty masz dobrze, bo pewnie składy kosmetyków są dla Ciebie pestką ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie skończyłam chemii kosmetycznej więc pestką to może nie są :)

      Usuń
  7. nie używałam, więc nie pochwalę się moim zdaniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nie cierpię tego kremu, okropnie mnie zapychał :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może faktycznie jest winowajcą i u mnie :-/

      Usuń
  9. ja zawsze zapominam o kremach na noc :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś też o nich nie pamiętałam ale się poprawiłam :)

      Usuń
  10. Ooo, na noc tłusty idealny !:D

    OdpowiedzUsuń
  11. ja jakoś nie mam zaufania do kremów tej marki

    OdpowiedzUsuń
  12. Musze wypróbować ten krem :)

    Bardzo podoba mi się Twój blog.:) Masz może ochotę na wspólną obserwacje?

    OdpowiedzUsuń
  13. używałam go kiedyś, jednak u mnie z kremami na noc kiepsko bo zapominam, że trzeba ich użyć przed snem:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Skoro nawilża i koi to pewnie go kiedyś wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ostatnio używałam go jak byłam chora i zasmarkana.. miałam już tak obszczypany nos, że łzy same mi leciały podczas smarkania i zaczęłam nim smarować. Super sprawa, ani mnie nic nie szczypało, szybko nos wrócił no normy:) Naprawdę mocno nawilża.

    OdpowiedzUsuń