Avon, Solutions - Nawilżający krem pod oczy Hydra Beyond

 Moja przygodna z kremami/żelami pod oczy dopiero się niedawno zaczęła. Pierwszym był żel ze świetlikiem z Ziaji, pisałam o nim <tutaj>. Tym razem chciałam wypróbować jakiś krem, podczas zakupów na allegro od konsultanta Avon skusiłam się z ciekawości na nawilżający  krem pod oczy Hydra Beyond z serii Solutions. Zamówiłam również żel pod oczy ale na niego przyjdzie pora jak skończę to opakowanie. Na promocji kremy te można dostać za 9,99zł, nie wiem niestety ile kosztują w regularnej cenie.
 Opakowanie to plastikowa tubka z poręcznym aplikatorem, podobnym do tego z Ziaji, przychodzi zapakowany dodatkowo w kartonik. Jedynym minusem opakowania jest malutka zakrętka, którą trzeba uważnie pilnować bo łatwą ją zgubić w bałaganie kosmetyków :) Pojemność to standardowe 15ml.
 Konsystencja kremu jest dość gęsta ale łatwo się rozprowadza pod oczami i na powiekach. Ma biały kolor i bardzo delikatny, prawie niewyczuwalny zapach.
 Od producenta:
 "Krem zapewnia skórze pod oczami 48-godzinne nawilżenie, wygładza i ujędrnia ją. Zawiera kompleks z algami oraz minerały." (opis z aukcji na allegro, na kartoniku pisało tylko "nawilżający krem pod oczy" oraz żeby "unikać bezpośredniego kontaktu z oczami").
 Działanie: 
 Od tego kremu nie oczekiwałam wygładzenia czy ujędrnienia, interesowało mnie głównie odczuwalne nawilżenie. I choć produkt nawilża to jednak nie jest to 48-godzinne nawilżenie ale czuję różnicę między "przed" a "po" nałożeniu. Zawsze na noc nakładałam go większą ilość, rano natomiast tylko odrobinkę. Głównie dlatego, że nie mam czasu aby czekać na wchłonięcie kremu, po ok. 15 minutach od nałożenia już robię makijaż. Nie należy on do ekspresowo wchłaniających się produktów, dlatego ograniczam się do minimum. Próbowałam od razu po nałożeniu wklepać korektor i nie był to zbyt dobry pomysł, nie mogłam go równo rozprowadzić. Uwaga producenta o unikaniu kontaktu z oczami nie jest bezpodstawna, po przypadkowym dostaniu się do oka odczuwamy szczypanie. Uważam go za lepsze rozwiązanie na zimę niż żel z Ziaji ponieważ nie daje uczucia chłodzenia. Zimą nie lubię w jakikolwiek sposób się dodatkowo ochładzać :) Jest w miarę wydajny, powoli się kończy po ok. 2 miesiącach stosowania. Dostępność w moim przypadku nie jest najlepsza ponieważ nie znam obecnie żadnej konsultantki Avonu w okolicy więc muszę zamawiać z internetu i płacić dodatkowo za przesyłkę. Ale jak się chce coś wypróbować to nie jest to dużym problemem.
Podsumowanie:
Czy go polubiłam? Owszem, ale na pewno nie pokochałam. Nie mam dużego porównania ale chyba przeciętniak z niego. Choć cena na promocji na pewno zachęca do wypróbowania. Czy do niego wrócę? Nie w najbliższym czasie, mam zamiar przetestować inne kremy/żele bo może akurat znajdę coś lepszego.

 Przypominam o trwającym rozdaniu na moim blogu <klik> 

http://blondechemist.blogspot.com/2014/03/setny-post-rozdanie.html

22 komentarze:

  1. Oj dawno już nie miałam produktów z Avonu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, dlatego jak kupowałam perfumy na prezent to od razu się skusiłam na coś dla siebie :)

      Usuń
  2. nie znam go, ale obecnie używam kremu do rąk z Avonu - średniak, mało nawilża;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dawno nie miałam nic z Avonu. Krem pewnie by się u mnie nie sprawdził, bo mam dość suche okolice oczu. Teraz mam krem Ziaja, Sopot, rozświetlanie. Całkiem przyjemny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie pamietam kiedy ostatnio miałam coś z Avonu

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tego kremu. Sama używam krem pod oczy od Efektimy i jestem całkiem zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie widziałam jeszcze kremów pod oczy tej firmy.

      Usuń
  6. nie stosowałam i też dopiero zaczynam, jak na razie najważniejsze dla mnie jest nawilżenie, bo powieki mam niestety dość suche

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja suchych raczej nie mam ale pod oczami lepiej nawilżać :)

      Usuń
  7. Już dawno nie miałam kremidła z avonu, szkoda, że nie zachwycił!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mój pierwszy krem pod oczy był właśnie z Avonu, jednak z innej serii bo miał w sobie niby kawior ;) Wtedy byłam zadowolona, teraz pewnie mam już większe wymagania.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też od bardzo dawna nie mam kosmetyków avon, nie mam do nich dostępu a i wymagania mam już chyba większe niż na początku kosmetycznej przygody więc nie wiem czy teraz byłabym zadowolona ... Jeśli będę miała okazję chętnie się przekonam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. Wcześniej używałam żelu z Ziaji, teraz chciałam właśnie krem wypróbować :)

      Usuń
  11. Hey beauty you have a really nice blog,love your style,taste and pictures .Visit my blog,and if you like it, follow me on gfc I will do the same =) Have a nice day =)
    http://www.obsessionwithfashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. ja miałam zieloną wersję i była ok ale po czasie zaczęła mnie mocno szczypać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten też szczypie jak się dostanie do oka.

      Usuń
  13. Ja mam teraz L'Oreala, ale bardzo lubię kremy pod oczy z Avonu z serii Anew. Używam ich bardzo czesto.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ta seria Solutions jakoś mnie nie przekonuje, choć cena za krem pod oczy w promo dość kusząca ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Szukam dobrego kremu pod oczy ale jak z tego taki przeciętniak to mu podziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  16. ja nie przepadam za pielęgnacją avon

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeszcze nigdy nie miałam żadnego kremu z Avonu. W tej chwili stosuję żel pod oczy z Flos Leku i kremu z AA :)

    OdpowiedzUsuń